Luty 2018
P W Ś C P S N
« paź    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728  

http://agatkaboj.blogspot.com/

Moi goście

  • Wszystkich wizyt: 8831
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 262

dwulatka

nie lubimy października

Choć jeszcze końcówka wrzesień to nastrój październikowy dopadł nas już dziś…

Zeszły weekend Agusia przechorowała,ale w sumie dość łagodnie jej przeszło i na domowych sposobach się skończyło.Gorzej ja i M.,oj nas dopadło,a M. chyba podwójnie.Karolinka na szczęście ocalała,choć oczywiście zaraz odpukuję w niemalowane bo powiedz tylko głośno,ze dzieci są zdrowe to za parę dni jest już inaczej…

Tydzień minął jak zwykle okropnie szybko.Byłam z dziewczynkami w cyrku.Agatka wytrzymała prawie do przerwy,potem M. ją zabrał a ja zostałam jeszcze na drogiej części z Karolinką.Ale pamiętam też pierwsze pójście z Karolinką do cyrku,ona miała wtedy już 3 latka a mimo to też po połowie chciała już wracać.

Wczoraj natomiast było wielkie pakowanie i dziś odwieźliśmy naszego M. do autobusu,którym wciąż jeszcze jedzie,daleko,daleko od nas :(

Wczoraj Agatka żartowała,śmiała się,pytała:po czemu tata ma podróż?Ale dziś…dziś bardzo posmutniała na dworcu.Przytuliła się do M. i nie schodziła mu z rąk.Potem gdy przyjechał autobus i M. już zapakował swój bagaż nie chciała dać mu buziaka…a gdy wsiadł i autobus odjechał rozpłakała się rzewnymi łzami.Co spowodowało,że i ja i Karolinka też zaczęłyśmy płakać.Agusia wciąż mówiła:kiedy tata wróci,no kiedy?Ja chcę teraz żeby wrócił,nie chce żeby jechał.I na nic były obietnice,że pojedziemy kupić książeczkę,mówiła,że nie chce książeczki,że chce do taty… Kochana… odkąd wróciłam do pracy zauważyłam,że relacja między nią a M. bardzo się zmieniła,zacieśniła,a czasem nawet jak już byłam w domu po pracy to chciała Agatka żeby np to tata czytał na dobranoc,mimo iż był z nią przez cały dzień.

Moja mała Myszka już rok temu widać było,że choć nie rozumiała może wszystkiego to tęskniła,a w tym roku bardzo to przeżywa.Dziś często zapominała się i np po namalowaniu  czegoś wołała:idę pokazać tacie!Albo pytanie znów:kiedy tata wróci…

To już czarty raz gdy tak się rozstajemy na jakiś czas i gdy stałyśmy tak we trzy,a M. czekał w kolejce do pokazania biletu Karolinka powiedziała do mnie: nie lubię października!Ja też nie-odpowiedziałam i ja tes- powiedziała Agatka.Karolinka pobiegła do M. i powiedziała mu to samo w odpowiedzi usłyszała również:-ja też nie…

Nie lubimy,ale musimy przetrwać.Musimy być silne dla naszego mężczyzny.Ten tydzień nianią będzie babcia,a potem ja idę na 3 tygodniowy urlop i cieszę się,że pobędę z dziewczynkami, tęsknię za tym by tak z nimi po prostu pobyć.

Agusia w ostatnim czasie zaczęła pięknie mówić: sz,cz, ż!!!Już nie jest prose tylko proSZe, nie pomós tylko pomóż mi,  i nie po cemu tylko po czemu.Jestem taka dumna z jej wymowy!!!

W piątek Karolinka idzie na pierwsze powakacyjne spotkania plastyczne w naszym Ośrodku Kultury i w tym roku chce też chodzić na zajęcia teatralne.Zobaczymy jak będzie jej szło :)

Z ostatnich powiedzonek Agusi które udało mi się zapamiętać:

1. Agatka przychodzi do kuchni i widzi,że wstawiam ciasto do piekarnika i mówi:o ciasto mamo!Czy ono musi się upieknąć?

2. Zbieramy się na zakupy, mówię do Karolinki: wsiadaj Karolinko! Na co Agatka: mamo

mnie też wsiadujesz?

3 Moje ulubione: Agatka wchodzi do łazienki i widząc mnie myjącą ręce pyta:

- mamo po czemu umywasz rączki? :)

lekcja plastyki

Dziś wklejam kilka rysunków moich Cudów :) Uwielbiam gdy one rysują,a szczególnie jak później opowiadają co to :)

Obrazy Karolinki:

1. To jest kot Karolinki- Skarpetka :)

2.Tańczące koty :)

3.Karolinka obserwująca w ukryciu zwierzęta :)

4.Ten rysunek powstał po powrocie z zoo.

5.Taki rysunek dostaliśmy od Karolinki na 9 rocznicę ślubu.

6. To wymarzony domek Karolinki.Na huśtawce ona i Michał :) (nasz sąsiad).

7. KArolinka najbardziej chuba lubi rysować księżniczki i koty, tu kot w kuchni :)

Agatka

Agatka rysuje najczęściej koła,to jedna z przykładów :)

To prawdopodobnie układ słoneczny :)

Ostatnio jednak jest zafascynowana bajką „Leniuchowo” i narysowała statek/rakietę Spartakusa :)

Na tym rysunku są inni bohaterowie bajki,w lewym dolnym rogu np. Robi Zgniłek :) Agusia narysowała go bez niczyjej pomocy!

A tak koloruje moja dwulatka, dwulatka i 4 miesięczniaczka ;) Rajstopy lalki dla mnie są idealne,zresztą jak i cały rysunek ;)

Na dziś to wszystko :)

ojczyzna polszczyzna i trochę historii

Agatka:

Podczas przepisywania planu lekcji dla Karolinki Agatka pyta:

-mamo co tam pisujesz?

Wieczór,po kapieli:

-mamo ja spam na górze,a Kalinka na dole plawda? :)

Parę chwil później:

-mamo ja wybram książkę do czytania! :)

Na podwórku:

-mamo przyniesiesz mi poduszkę z Mikim?

-po co Ci?

- bo muszę odpocznąć! :)

Podsuwając mi kwiatek pod nos Agatka mówi:

-mamo chcesz go pachnąć? (czyt.powąchać:) )

Karolinki i mama…

Podczas przygotowania obiadu mówię do Karolinki:

-Karolinko podasz mi proszę nożyczek?

Karolinka podchodzi do suszarki i przegląda noże…-Karolinko co robisz,przecież nożyczki wiszą na wieszaczku-mówię.

Mamo,ale ty powiedziałaś nożyczek,słyszysz nożyczek czyli mały nożyk! :) M. zaczął się śmiać i mówi:mama bo ty nie po polsku do dziecka mówisz :)

Karolinka i Agatka

Na cmentarzu Agatka na jednym pomniku widzi popiersie Maryi i Jezusa i pyta:

-mamo,po czemu ona tak go przytula?

-bo Jezus to jej syn i go kocha,dlatego go przytula.

Karolinka- Agatko to ty nie wiesz,że Maryja to mama Jezusa?To Ty nie znasz historii…? :)

Moje mądrale dwie :) A uczennica wczoraj i dziś przyniosła po kolejnej piątce i zmartwiona pyta:

-a piątka to też dobra ocena? :D

-bardzo dobra!!!-odpowiadam-czwórka też :)

 

pierwsza połowa wakacji za nami….

Lipiec prawie już minął,upały wróciły,tak duże,po ponad trzydzieści stopni,że czasem trudne do zniesienia…niestety południe trzeba siedzieć w domu ze względu na zdrowie,samopoczucie itp.Dziewczyny chlapały się w ten weekend znów w swoim dmuchanym baseniku,nad jeziorami przepełnienia,więc nie ma to jak swoje podwórko.

W piątek wyposażyliśmy naszą uczennicę w tornister i piórnik.Czekała na ten piątek ze zniecierpliwieniem,bo pracowałam krócej i przyjechał M. razem z dziewczynkami po mnie do pracy i ruszyliśmy na zakupy.Wybór duży,większość z Monter High,ale Karolka wybrała czarno różowy tornister z pieskiem,a piórnik z konikiem.Biurko też już zamówione będzie jutro lub w środę,a w weekend ruszymy z malowaniem pokoiku.Będzie się więc działo w ten weekend u nas gospodarczo ;)

Na zakupach oczywiście Agatka buntowała się dlaczego dla niej też nie kupujemy tornistra,więc dostała też malutki piórnik z kucykami i włożyła do niego swoje mazaczki i pilnuje go bacznie :)

Ma też nasza mała Księżniczka ostatnio humory na wielkie buuuu.Buuuu jest czesto bez łez lub z ich niewielką ilością.Buuu jest głośne i długie.Buuuu często dotyczy nie wiadomo czego,bo gdy jest buuu to dogadać się nie można… Oczywiście często najlepiej ignorować,ale buuu potrafi trwać i 10 i 15 minut a  wtedy wydaje się to nieskończenie długo…czasem interweniuje też dziadek który słysząc zawodzenie buuuuu przybiega by pocieszyć,wtedy buuu jest jeszcze dłuższe…

Wczorajsze np takie buuuu wyszło przy jedzeniu frytek.Agatka ugryzła jedną po czym powiedziała:ałłłł i buuuu….pytam czy ugryzła się w języczek,ona nic,pytam czy zabolał ząbek,ona nic…pytam czy połknęła za dużo frytki ona nic buuu…proponuje picie buuu….no  i co jeszcze można… poszłam po miseczkę małą,bo czasem buuu jest przez to,że ktoś wziął frytkę tą którą chciała Agatka,odłożyłam jej a ona dalej buuu,przyszedł dziadek,większe buuu,poszedł dziadek,a my z Karolką wyszłyśmy do drugiego pokoju,po upływie nie wiem może minuty,góra dwóch,wbiega w podskokach Agatka,trzymając miseczkę z frytkami i mówi:już skończyłam swoje buuu…. no i co na to?Powiedziałam:super! :)

A przyszłej uczennicy wyleciał kolejny ząb.Pozbawiona jest więc dwóch górnych jedynek co wygląda fantastycznie i słychać śmiesznie w wymowie niektórych słów. :)

Coraz płynniej wychodzi też jej czytanie.Sporo jeszcze wyrazów składa po literce,przy pisowni niektórych literek ma jeszcze lustrzane odbicie,ale dla mnie nie musi być najlepsza.Wszystkiego się powolutku nauczy.Dla mnie najważniejsze że jest,bo tak dzielnie walczyła by tu z nami być…

Mam nadzieję,że następna połowa wakacji upłynie nam równie dobrze,może uda się jeszcze gdzieś wyjechać,ale na razie remont czeka! ;)

zapamiętane dialogi :)

Niedawno wróciłam do pracy,a to już trzeci miesiąc się zaczął odkąd przestałam być mamą na pełny etat…powtarzam się,ale czas goni goni!

Weekendy uciekają również…w miniony byliśmy na drugich urodzinach M. chrześniaka,synka mojego bratanka.Prawie rówieśnicy z Agatką,fajnie patrzeć na takie dwa podobne szkraby :)

Trochę udało mi się złapać dialogów,a raczej powiedzonek Agatki,choć oczywiście bez kartki się nie obyło ;) Agatka jest prawdziwą damą,codziennie chodzi w spódniczce,albo sukieneczce,a gdy jest chłodniej zakładam jej pod spód getry,ale nigdy spodnie!O nie!Agatka na to nie pozwoli ;) Gdy tak paraduje w tych swoich spódniczkach często pyta mnie:mamo,ładną jestem baletnicą? :) Lub mamo ładna jestem Laguna? (Laguna to jedna z lalek Monster High,które uwielbia Karolinka,no a jak starsza siostra,to i młodsza koniecznie!) Wspominałam już,że na dzień dziecka kupiłam Agatce puzzle duże z Dorą i no fajne są….ale jak Karolinka usiądzie i układa Monster High 100 elementów to Agatka siada obok i nie raz uda sie z małych kawałeczków ułożyć jedną z lalek! :) układając te puzzle często mówi też tak:mamo patrz ten tu pasuje idealnie! :)

Czasami gdy Agatka coś zrobi mówi też tak:-mamo to będzie git!Bo tak mówi tata! :)

Gdy w sobotę wracaliśmy z urodzinek zajechaliśmy na plażę,były pokazy paralotniarzy.Fajne,Karolince się szczególnie podobały.Dziewczyny miały ze sobą chrupki,jedną większą paczkę i jadły wspólnie,potem gdy usiedliśmy na pomoście Agatka przejęła paczkę i rozpoczął się taki dialog:

K:-Agatko nie musisz mi podawać po jednym chrupku sama sobie wezmę!

A-Jesteś mała,dam ci sama..

K:-jestem duża poradzę sobie…

A:-nie poradzisz,muszę Ci dać!

K:-daj mi potrzymać,nie musisz mnie karmić!

A:-właśnie,że muszę!Muszę,muszę,muszę! :)

Ubierając się w niedzielę do kościoła Agatka podchodzi do mnie i pyta:

-które buty zakładasz?Te tupiące?O ładne! :) :) :)

Prawdziwa kobieta! ;)

Karolince macha się nieźle druga jedynka i pokazuje mi codziennie ile,na co Agatka mówi,że jej też się machają i rozdziawia mocno buźkę,a ostatnio wymyśliła,że wróżka zębuszka przyniesie jej włoski pod pachami! :)

Miałyśmy też ostatnio śmieszne zdarzenie,bo na wspomnianych wcześniej urodzinkach Agatce zachciało się siku,poszłam z nią do ubikacji,ale nie pasował jej kibelek,nie chciała usiąść mówiła,że już nie chce…oraz,że to nie jej kibelek.Potem zajechaliśmy na chwilę do supermarketu,Agatka woła:siusiu!!!Biorę,wychodzę z nią do toalety,Agatce znów nie podoba się kibelek,mówi,że nie chce,wracamy,Agatka woła:siusiu!… Wychodzę,pytam czy zrobi na trawkę skoro nie chce na kibelek,kiwa główką,że tak,wychodzę ze sklepu,szukamy ustronnego miejsca,uff siku poszło,chwalę,że ładnie zrobiła siusiu na trawkę.Następny dzień:niedziela.Wieczór.Dziewczyny biegają po podwórku,nagle Agatka staje w rozkroku i woła:mamo patrz,robię siusiu na łączkę!Ładnie?

-Ładnie Agatko-odpowiadam-tylko następnym razem trzeba jeszcze zdjąć majteczki! :) :) :)

-Aha-odpowiada zdziwiona Agusia :)

jestem Agatka,Agatka duzia! :)

Wróciły upały i wakacje już czuć na całego.Dziś mimo iż wracam późno z pracy zabraliśmy jeszcze pod wieczór dziewczynki nad jezioro.Niech czują lato :) Było fajnie,dużo dzieciaczków,Agatka raczej na lądzie,budowała,przesypywała piasek,ale i pochodziła po wodzie,a Karolka za to prawie w ogóle z wody nie wychodziła :)

Ostatnio moja dwulatka miała kilka śmiesznych powiedzonek,ale nie zanotowałam na żadnej karteczce i umknęły gdzieś…ale pamiętam dwa gdzie zaznacza,że ona jest już duża! :)

Poszłam z nimi na rowerowy spacer,jedzie Karolinka,jedzie Agatka,spotyka nas sąsiad z osiedla.O dziewczynki- mówi- jedziecie gdzieś sobie!A ile ta mała ma lat?Odpowiadam,że dwa,na co Agatka głośno:duzia jestem! :)

W niedzielę odwiedziła nas też dalsza rodzina i Agatka wymienia wszystkich po kolei jakie mają imiona,po czym pytamy,a ty jak masz na imię?Odpowiedź Agatki:Agatka duzia! :)

Agatka duzia chciałaby czesto prześcignąć siostrę i np gdy jest hasło po powrocie z podwórka:myjemy ręce!Agatka biegnie pierwsza i staje przy wannie,a jak Karolka ją wyprzedzi to cały czas ją sztura by się przesunęła…

Agatka też ma przywileje jako młodsza siostra,ponieważ dziś nad jeziorem były też koleżanki Karolinki,a wiedzą,że jej siostra to Agatka to wołały ją do zabawy,a Agatka cieszyła się,ze ma też koleżanki ;)

Zapomniałam chyba też napisać o jednym waznym fakcie,że Agatka była u fryzjera!Było to w zeszłym tygodniu,M. strasznie się bał,ze będzie miała króciutkie włoski,ale ona wciąż nie daje je związeć w żaden kitek,ani założyć spineczki…upały,szyjka się poci…Agatka wybrała więc znów wygodę i chciała podciąć włoski.Pani ślicznie je pocieniowała,karczek ma odsłonięty a swój urok dziewczynki nadal zachowała,a gdy mówię komuś,że Agatka była u fryzjera to zaraz się odwraca i pokazuje swoje pocieniowane włoski :)

Muszę pozapisywać więcej tego co się dzieje,tego jak super Agusia mówi.Leci nam pierwszy tydzień wakacji.Jutro Karolinki imieniny :) i weekend!!!!!!!!!!!! :)

po pierwszym tygodniu

Późno już.M. dziś na noc w pracy,za oknem słychać pierwsze pogrzmiewanie,chyba jednak będzie burza…

Już dawno nie siedziałam tyle przed komputerem.Chyba z 2 lata temu ;) żartuję oczywiście,ale pierwszy tydzień w pracy minął nieziemsko szybko i nie łatwo dla mnie fizycznie.

Doceniłam,że jak dzieci wstają między 6:30 a 7:00 to wcale nie jest tak wcześnie… wcześnie jest gdy budzik wyrywa ze snu o 4:50 by zdążyć się przygotować do pracy…. to dla mnie najtrudniejsze.Czas w pracy mija mega szybko,już wpadłam w rytm,już na nowo przypomniałam sobie jak to się robi,tylko,że gdy wracam przed 17stą tego czasu dla dziewczynek tak mało… ale mamy weekend!!!!Teraz będę się zaliczała do grona tych którzy go wyczekują i dziś odczułam,że piątek jest fajny bo kończymy o 13stej,w domu byłam o 14stej i mogłam odebrać Karolkę z przedszkola…. suuuper!!!

Dziewczynki sobie radzą.M. też,świetnie,no,ale on przecież już był z Karolinką zanim poszła do przedszkola.Największym stresem jest tylko poranne splatanie włosów,ale myślę,że powoli i w tym się wprawi :)

Agatka dwa pierwsze dni przyjmowała prawie,że niezauważalnie to,ze mnie nie ma,ale już w środę gdy wróciłam nie odstępowała mnie na krok…nawet bawiąc się w piaskownicy gdy zniknęłam jej z oczu,zaraz szukała.Gdy wracam ogólnie dziewczynki rzucają się na mnie i jest to boskie i jeszcze tylko nad zmęczeniem chciałabym więcej panować…ale…to dopiero pierwszy tydzień…

Tęsknię za nimi okrutnie…w czwartek też babcia miała debiut bycia z Agatką i Karolinką tak na cały czas mojej pracy.Poradziła sobie i jestem z nich wszystkich dumna dumna dumna!!!

Któregoś dnia Agatka po przebudzeniu spytała M.-gdzie mama?-w pracy-odpowiedział M.Na co Agusia- cięsko placuje mama :)

Z ostatnich ich powiedzonek które udało mi się zapamiętać jest to,że jak wychodziłyśmy z Agatką na podwórko i zobaczyła kwitnące śliwki,drzewka obsypane białymi kwiatuszkami powiedziała:

-pats snieg mamo!!! :)

Kilka dni wcześniej dziewczynki malowały sobie kredą po podwórku,Agusia biega po malunkach i nagle mówi: – o mamo kto to pokredował? :) Ostatnio biorąc też czystą kartkę w domu powiedziała,ze chce pokredować mazakami :)

Z utworzonych słów to też takie,że podczas kąpieli rybki robią bul bul więc Agatka w wannie bulboni :) Dziś gdy się obudziła z popołudniowej drzemki podczas której spała w samych bodziaczkach powiedziała zdziwiona: o chopsiałam bez getlow! (choć nie wiem czy przez dobre ch napisałam chopciałam ;) )

Wczoraj gdy zdenerwowała się na KArolinkę powiedziała do niej: Kalinko bo bedzies miała kale!!!! :)

Gdy malowała mazaczkami spytałam czy to czerwony na co Agatka: -ej mamo zaden cielwony to pańcowy!!! (czyt. pomarańczowy) :)

Wczoraj gdy wróciłam z pracy po drodze zrobiłam niewielkie zakupy.Dziewczyny dopadły reklamówkę,Karolka pyta czy może pomóc w rozpakowywaniu,po znalezieniu batoników zniknęły w pokoju i rozpakowywałam sama :)  Karolinka też ostatnio tak powiedziała do Agatki: -Agatko choć ze mną pobawimy się w najlepsze!!!! :)

Kochane są te moje Gwiazdki.Pierwszy tydzień był mieszanką emocji i tych związanych z pracą i tych z rodziną… nie jest łatwo,ale mam nadzieję,że się to jeszcze poukłada,że wypracujemy ten dobry rytm,choć wiem,że będzie inaczej.

Jutro planujemy ruszyć na weekend do Olsztyna.Zobaczymy jak wyjdzie.

kwiecień ucieka ucieka…

Dni ostatnio przemykają się między pacami,tyle się dzieje,a ja nie mam czasu na pisanie.Może dziś uda się trochę zebrać wszystko do kupy.

Po pierwsze dziewczynki jak zaczęły spać razem w pokoju tak już stało się rzeczą normalną i codziennie jest czytanie i kołysanki i posiedź mamo z nami! :) Dwa razy nawet tata położył córki spać.Dla Karolki to nie nowość,ale Agatka też nie protestowała by to tata poczytał (dla mamy był to inny wieczór ;) ),tylko jak skończył nie kazała mu siedzieć tylko iść,a one już będą spały :) Łóżeczko w sypialni jeszcze czeka na rozkręcenie… zobaczymy komu teraz posłuży,ale mam nadzieję,że doczeka się szybko dzidziusia :) Oczywiście nie u nas.Nie umiałabym podjąć wyzwania,tego napięcia czy się uda czy nie… niech teraz szczęście uśmiechnie się do innych!Bardzo bym tego chciała.

Po drugie nie napisałam też o Karolce i o wizycie u okulisty.W sumie to jest bez żadnych zmian.Karolka jak zwykle na wizycie mega grzeczna,wszystko dała zbadać,krople zapuściła bez problemu i jak zwykle pani okulistka się nazachwycała jaka jest dzielna :) Okularki mamy nadal nosić te same,tak więc zobaczymy jak dalej się wszystko potoczy,czy kiedyś Karolka zdejmie okularki jak ja w czwartej klasie czy będzie jak tata potrzebowała ich już na stałe.Najważniejsze by oczka dobrze widziały.

Ostatnio też wygrałyśmy z Karolką I miejsce w konkursie gminnym konkursie literackim w przedszkolu.Temat wiersza był „Żyj bezpiecznie”,Karolka mówiła co trzeba robić by było bezpiecznie,mama dobierała rymy i się udało :)

Po trzecie impreza urodzinowa Agatka,która odbyła się w sobotę 13 kwietnia wypadła super.Agusia zamówiła sobie torcik w kształcie krówki,była świeczuszka z Puchatkiem i goście.Agusia troszkę się wstydziła,ale już nie to co kiedyś.Dużo odważniej odpowiadała na uśmiechy zaczepki,no i do babci wreszcie się przekonała!!!Przytuli się,da buziaka!!!To przełom ogromny!!!Strasznie się jej też podobało gdy śpiewaliśmy jej: „sto lat”. :)

Na urodzinkach byli jej chrzestni z córką Kasjanką w wieku Karolinki i tak trzy dziewczynki po torciku zniknęły w pokoju i się razem ślicznie bawiły co jest kolejnym dowodem jak szybko dzieciaczki rosną…

Po czwarte wczoraj Agatka została z babcią i dziadkiem od 7 rano do 15stej!!!Ja pojechałam z M. zrobić badania do pracy.Agatka była dzielna,bawiła się z nimi super,zasnęła im w wózku na spacerze i wszyscy byli zadowoleni :) Babcia i dziadek,że sobie poradzili i nabrali większej pewności,że dadzą radę zostawać z Agatką i mama i tata a może bardziej mama,że zostawienie Agatki i powrót do pracy może nie będzie taki zły… ;)

Po piąte byliśmy dziś na bilansie dwulatka.Agusia waży 15,5kg,mierzy 85cm,co daje 97 centyl.Pani pielęgniarka powiedziała,że to super i pani doktor potwierdziła.Agatka też na dzisiejszej wizycie nie była taka skryta,odważniejsza do rozmowy,dała się zbadać bez problemu co do tej pory też bywało różnie…Byłam z niej bardzo bardzo dumna i nawet zrobiła pa pa dla pani pielęgniarki co było szokiem bo do obcych to ona się nigdy nie chce odezwać ;)

Po szóste…po szóste jestem szczęśliwa,że mam te moje dwa Skarby!!!Agusia śmiesznie gada.dziś na bilansie pani pielęgniarka przeprowadzała wywiad i pytała np.czy Agatka potrafi wdrapać się na krzesełko?(pomyślałam wtedy:rety kiedy to było gdy ona nie umiała :) ) czy Agatka umie włożyć sobie jedzenie do buzi?(pomyślałam:proszę pani ona sama wcinała już jak skończyła roczek! :) ale odpowiedziałam tylko,że tak ;) ) czy Agatka potrafi mówić pojedyncze słowa,na co Agatka powiedziała:mamo Kalinka tes psyjdzie miezyć?(chodziło o to czy Karolinko też przyjdzie na ważenie i mierzenie)Pani się zaśmiała i powiedziała:no widzę,że już pięknie łączy też słowa :) Łączy łączy i czasem tak cudnie jej coś wyjdzie,ale jak nie zapiszę od razu to umyka…muszę zacząć ;)

Karolinka za to często jak się modli to mówi: Święta Mario,Matko Boża módl się za ami GRZECZNYMI! :) Nie poprawiam,uważam to za cudowną wersję modlitwy dla dzieci :)

Po siódme jest wiosna!!!Do domu nie mogę zagonić dziewczyn z podwórka a wieczorem sama padam po takiej dawce tlenu od której człowiek się odzwyczaił przez tą zimę :) Idę więc spać!:)