Luty 2018
P W Ś C P S N
« paź    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728  

http://agatkaboj.blogspot.com/

Moi goście

  • Wszystkich wizyt: 8831
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 262

dialogi

październikowo tęknimy

Nareszcie trochę na urlopie!!! :) oczywiście chorobsko już się trochę przyplątało. Karolinka oskrzela miała zaatakowane, ale leki do inhalatora pomogły szybko i już dziś jest ok.

Pogoda też nie rozpieszcza zimno, brrr, choć podobno weekend ma być ładny. Ale i tak najfajniejsze jest to, że mogę być z dziewczynkami.

Gdy jestem teraz w domu to mam takie poczucie, że nie realizuję się w życiu tak jak bym chciała, a chciałabym być więcej z nimi… Przez to, że miejsce mojej pracy, którą lubię wywalili o 60 km dalej, jest mnie tak mało w domu… :( i czasem gdyby nie to, że przecież trzeba z czegoś żyć a szans w pobliżu nijak o inną pracę… to bym walnęła wszystko i była, po prostu dla nich cały czas…

A one kochane moje. Choć nie będę wychwalać za dużo o nie ;) Karolinka czasem potrafi sobie już parę spraw olewać w tym jakieś swoje obowiązki, czy szkolne, czy przy swoim zwierzaku, oj tak czasem mama musi naprzypominać się trochę ;) Agatka za to ciągle walczy by być gdzieś pierwsza, być lepsza choć o pół kroku… ale jak ją przyhamuję… a ona czasem nawet trochę popłacze to potem przemyśla sprawę i oddaje nam cały świat! :) Mimo tego wszystkiego co jest różowe a co nie w macierzyństwie kocham być mamą i koniec kropka! ;)

Ostatnio mój niejadek podczas swojego jak zwykle dłuuugiego posiłku wyznał mi tak:

- mamo, wiesz Ty jesteś najładniejsza z nas!!!- mówi Agatka

- ja? nie no co Ty! To wy jesteście moje najładniejsze córeczki!!!- odpowiadam

- nie mamo Ty!

- nie Kochanie Wy, jesteście młodziutkie, śliczne, sprytne!

- mamo mówię Ci, że Ty!!!!

- a dlaczego?

- bo jesteś dorosła! A dorośli mają fajniejsze ciuchy i możesz nosić kolczyki… :) :) :)

 

Czekamy teraz nam M. Jeszcze 9 dni. Agatka też ostatnio powiedziała wieczorem:- szkoda, że nie ma taty…

- a dlaczego- spytałam

- bo wiesz ja go lubię przecież tak samo jak Ciebie.

i od razu lepszy humor ;)

Agatka:- mamo ja Cię nigdy nie opuszczę!!!

Ja- jak to nigdy?A jak wyjdziesz za mąż?

-hmmmm, to będę Twoją sąsiadką

- a cha,a będziesz miała dzieci?

-będę!

-ile?

-jeden,dwa,trzy,cztery,pięć,sześć,siedem,osiem dziewięć, dziesięć!- policzyła wszystkie paluszki u rączki :)

- aż tyle dzieci będziesz miała?-pytam zaskoczona

-tak,ale połowa Ci oddam :) :) :)

-acha,to jak będę Twoją sąsiadką to Ci przy nich pomogę

-nie nie nie trzeba,poradzę sobie- powiedziała moja trzy i pół letnia córka ;)

———————————————————————-

W przedszkolu jest Szymon. Szymon niby nie złośliwy,ale lubi popchnąć, pociągnać za włosy, powiedzieć coś… Ogólnie Agatka nie lubi Szymona i któregoś wieczora opowiada,że ona nie lubi chodzić do przedszkola, bo jest Szymon.

Powiedziałam jej:

- no to jak będzie Ci dokuczał to powiedz,że przyjdzie Twój tata i na niego nakrzyczy!

- no dobra!!!-zawołała radośnie Agatka- i powiem,że moja mama Cię zabije!!! :)

Hmmmm, powiedziałam,że to może zbyt drastycznie,ale zastanaowiłam się czy ja na taką wyglądam,że moje dziecko tak mnie postrzega? ;)

—————————————————————

Wczorajszego wieczora za to rozpłynęłam sie kompletnie.

Agatka ubiera się w pożamki i mówi do mnie: – mamo ładna jesteś!

-taaaak?-pytam zaskoczona,bo w sumie tak bez żadnego tematu nagle tak miła uwaga :) – a co mam ładnego?

- no wiesz masz ładne sukieneczki i bluzeczki…

-acha!A co jest Twoim zdaniem w mamie ładnego?

- nooooo masz ładne włosy i ładnie się uśmiechasz

 

No i jak się nie rozpłynąć i jak nie mieć dobrego samopoczucia? :) Moje Kochane!!!

dylematy przedszkolaka i zupa jarzynowa

Dziś do pudełka wrzucam teksty Agatki:

-mamo a po co jest pani w przedszkolu?

- no bo musi Was pilnować,z Wami się bawić, uczyć Was…

- a Karolinka też ma panią w szkole?

- tak panią nauczycielkę.

- a Ty masz panią w pracy?

- nie mama ma szefa… ;)

- a pani szefka też może być :)

——————————————————————–

Agatka:

- mamo a jak ktoś jest w przedszkolu niegrzeczny to pani każe usiąść na krzeseło :)

———————————————————————

-mamo dziś Szymon zrobił siku na leżakach!

-tak i co,pani się wkurzyła?

- nie tylko wycierała a on nie chciał założyć majtek i biegał po leżakach bez majtek…

- aha…

- no i ja zatykałam nos jak przebiegał koło mnie z tą goła dupcią….

Po 10 minutach gdy zapomnieliśmy już o tym,że Szymon zrobił siku Agatka woła

- mamo a wiesz Szymonowi coś przyczepiło się do dupci!

- słucham? Jak przyczepiło,gdzie?

- no tu (Agatka pokazuje paluszkiem między nóżki)

Na poczatku nie wiem o co chodzi,ale przypomina mi się biegający Szymon z goła dupcią i ogarnia mnie śmiech lecz tłumaczę córci:

- ach to był siusiak!Chłopcy mają siusiaki?

No i poszła lawina pytań po co im te siusiaki i dlaczego mają inaczej niż dziewczynki… ;)

A na zakończenie przepis na zupę jarzynową który pisała Karolinka z koleżanką jako zadanie na lekcji.Dla mnie bomba!!!Szczególnie 2 zonpki czonsnku :)

przepis 001

miało być…

Chciałam dziś uczynić wpis o tym jak spędziliśmy czas na wycieczce po garbatych Mazurach.Chciałam „coś” uwiecznić prócz zdjęć które Wam pstrykam na każdym kroku…chciałam napisać o tym,że było fajnie,że gdy weszliśmy na górę Cisową to było prawie tak jak z tatą w 1997 roku… a teraz z Wami…chciałam Wam napisać,że tak się cieszę,że tam byłyście :) o naszym pikniku nad jeziorem Hańcza i mimo iż było słonecznie to na koniec pogonił nas deszcz ;) i o Stańczykach i Waszych łaaaałłłłł gdy zobaczyłyście wielkość mostów,gdy podchodziłyście z tatą do barierek by spojrzeć w dół mi uginały się kolana,szłam środkiem,za wysokością to ja nie przepadam,nie… i o tym jakie byłyście dzielne na tej wycieczce,o tym,że dzielnie maszerowałyście,o tym,że spędziliśmy tak fajnie czas… ale w tygodniu na większe rozpisywanie chyba nie ma szans,niestety moja fizyczność mi na to nie pozwala :( Gdy wstaję się o 4:50 ciężko utrzymać głowę nad komputerem o dwudziestej drugiej…

Chciałam też napisać o Waszym jedzeniu/jadłospisie, ale to też chyba innym razem…

Nie mogę jednak się powstrzymać by nie napisać o tym jak świetne dialogi prowadzicie :)

Ostatnio zapytałam Agatki:

-jakie byś chciała mieć zwierzątko?

-hmmm,może jeża….-odpowiedziała :)

 

Agatka śpiewa piosenkę ze zmyślonymi przez siebie słowami:

-  ooooo i Drakula płacze i ciągle lecą jej łezy….

 

Wczoraj Agatka do Karolinki powiedziała….- Karolinko zachowujesz się jak dziecko…. :)

Wieczorem przed myciem rozebrały się na golaska jak zwykle i pobiegły siku.Nagle Agatka

- Karolinko jakie masz pomarszczone cycki!!!!

- Nie mam pomarszczonych tylko mi zimno…

- Masz masz przecież widzę!!!

No i wieź tu zachowaj powagę.Przybiegły do łazienki myć ząbki, ja i M. śmiejemy się na całego.Karolka:

-co ze mnie się śmiejecie?przecież nie mam pomarszczonych cycków!!! :)

- no pewnie,że nie masz- odpowiadam- tylko babcie mają pomarszczone,a ciekawe jakie ma tata- wypalam…

M. podnosi koszulkę i się śmieje,że ma pomarszczone,na co ja żeby odwrócić sytuację:

-o zobaczcie a tata ma włosy na cyckach!!!

Na co Agatka: – teraz ty mama pokaż swoje…

M. i ja sikamy ze śmiechu,na co Karolka: – mama i tak ma największe z nas w domu :) :) :)

Gdy były już w piżamach zastanawiają się co poczytać,Karolinka mówi:

- może Brzydkie Kaczatko

- co żydkie kaczątko?- pyta Agatka…

Dziś gdy wyjmuję Karolkę z wanny Karolka się przytula i mówi:

- mmmm lubią tą twoją bluzkę mamo.

- a czemu?- pytam

- bo ładnie w niej wyglądasz. I jeszcze lubię tą którą ostatnio ptak ci osrał.Pamiętasz jak zbierałaś pranie co tak się wkurzyłaś….

No tak :) Wszystko już w temacie :)

 

 

spełnienie marzeń

Po godzinie 20stej:

-mamo mamo jeszcze nie jest granatowo a ty każesz nam iść spać!?

Przy wieczornym myciu Agatka:

-mamo a co to równowaga?

-yyyyyyyyyyyy….. ;)

Przy podejrzeniu mamy ubierającej się w łazience :

- co to????- woła Agatka z przerażeniem w oczach ;)

- włoski Agatko…-odpowiadam ;) – jak będziesz starsza też Ci urosną.

- ale ja nie chcę!!!! – i wybiega z łazienki :)

Karolinka dziś:

- mamo mamo dziś był u nas w szkole apel!

Nagle Agatka odrywając się od zabawy:

- co Kalolinko? Applejack? :) (dla nie wtajemniczonych jest to imię kucyka pony z bajki :) )

 

Agatka otulona w ręcznik. Tulę jąwieczorem zanim wskoczy w piżamki, szepczę jej na ucho że jest moim Kwiatuszkiem (bardzo lubi,jak tak do niej mówię :) ), szepczę,że ją kocham,że jest fajna,że śliczna na co ona:

-powiedz mi jeszcze,że jestem spełnieniem twoich marzeń! :)

Jak na razie słońca nie brakuje choć jutro podobno ostatni z cieplejszych dni,potem ochłodzenie… ale będziemy razem,choć przez parę dni. Już minie rok odkąd wróciłam do pracy… mój urlop wychowawczy jest już dawno tylko wspomnieniem, nie ukrywam, że z nostalgią go wspominam… ale cóż,do przodu trzeba iść!!!!

Jutro wyruszamy na wycieczkę,na piknik, nad jezioro w garbate Mazury, nad Hańczę!!! Uwielbiam pokazywać im świat choć na tyle ile możemy. Uwielbiam z nimi spędzać chwile, nawet jak marudzą to one są moje moje moje!!!

Kocham Was nad życie moje Córcie!!!!

Ps.

A Karolince wypadł wczoraj kolejny ząb,prawa dolna dwójka. Obecnie wygląda prześmiesznie bo na dole dwóch dwójek brak plus brak górnej lewej dwójki :) Agatka wciąż grzebie w buzi i mówi:mi też mamo wypada,no poszukaj który! :)

Dziś Agatka zaliczyła po raz pierwszy raz wizytę w kinie.Na zakończenie ferii zabraliśmy je jeszcze na bajeczkę.Od poniedziałku dalej szkoła,kolejny semestr! :)

W kinie Agatka zachowywała super,grzecznie obejrzała cała bajeczkę i ani razu nie zapiszczała,że chce wyjść,tak więc już chyba do kina możemy zacząć chodzić cała rodziną ;)

Agatka za dwa miesiące skończy już 3 latka…rety kiedy to zleciało?!

Ostatnio gdy bawiły się z Karolinką w pokaz mody Agatka powiedziała: moja suknia jest taka egelancka i modowa! :) a na Kapelusz mówi kapulesz.

Gdy byłyśmy na zakupach zobaczyła dwie dziewczynki jedzące lody i zawołała: mamo,przecież to nie wiosna na lody! :)

W jedną niedzielę był u nas chrzest w kościele i zobaczyła zakonnicę która robiła zdjęcia rodzinie Maluszka.Zakonnica była w białym habicie a Agatka jak ją zobaczyła zawołała: mamo patrz Malyja! :)

Jak wspominała ferie się kończą i czas znów ruszyć do szkoły,ale nie napisałam o tym jak była na wywiadówce przed feriami.

To,że nasłuchałam się o Karolince samych pochwał już wspominałam.Była wyczytana wśród dzieci najlepiej się uczących,wśród tych które nie opuściły ani jednego dnia szkoły i tych które nie sprawiają problemów wychowawczych.

Zostałam jednak po wywiadówce,bo chciałam Panią podpytać czy ona również zauważyła moje obawy co do Karolinki.O to,że jest zamknięta w sobie,że jest poza grupą.

Pani powiedziała,że na przerwach jej nie ma jej w klasie,więc trudno jej coś powiedzieć,ale np podczas zajęć na świetlicy lub np na ostatniej zabawie karnawałowej zauważyła,że Karolinka jest na uboczu,że nie bawi się ze wszystkimi tylko raczej sama spędza czas,sama się sobą zajmuje.

Pani powiedziała,że myśli,że dzieci nie mają za co nie lubić Karolinki,ale kontakty może utrudniać jej to,że jest bardzo inteligentna.Zamurowały mnie te słowa.Bo z jednej strony czuje się dumę gdy się słyszy,że ma się inteligentne dziecko,a z drugiej strony czy można jej jakoś pomóc w tym by się odnajdowała w społeczeństwie?

Pani obiecała ją bardziej poobserwować ,może trochę bardziej wciągnąć w grupę.Mówiła,że już zaobserwowała,że porobiły się grupki dzieci,które się lubią,które są bardziej otwarte i lubią wszystkich,jak zarówno takie,które kierują się tylko swoim dobrem i nie wpuszczają wśród siebie nikogo.

Wiem,że nie przeżyję życia za Karolinkę,wiem,że to nie ja jej wybieram przyjaciół,martwi mnie tylko to by nie przegapić czegoś,by być może jest jakiś sposób by się otworzyła,by była asertywna.

W przyszłym tygodniu chcę zadzwonić też do poradni pedagogiczno psychologicznej może umówię się na rozmowę z Panią psycholog,może wystarczy pogadać,może gdy ona spojrzy innym okiem uspokoi mnie,lub podpowie coś mądrego.

Ferie myślę,że możemy uznać,za udane.Teraz kolejne wyzwania.

o ślubowaniu i rozmowach moich córek :)

17.10.2013-budzik dzwoni o 6:10 i…zaraz w drzwiach pojawia się moja przejęta córcia…wstajemy już?Ja tak,Ty jeszcze pośpij i kładzie się do mojego łóżka,ale oczywiście już nie zasypia.

„Mamo wiesz dziś będziemy najważniejsi w całej szkole!Tak nam Pani mówiła!” :)

Tak wiem…i zastanawiam się jak to było gdy ja miałam ślubowanie,nic nie pamiętam…szkoda,że nie mam kogo zapytać :(

6:50 dzwonek do drzwi,przychodzi babcia,zaraz i Agusia w poskokach przybiega do pokoju.Nią już zajmuje się babcia,my się odświętnie ubieramy,czeszemy… :) Moja Kruszynka…taka już duża…

Wybiegamy z domu,jeszcze do szkoły na chwilę zawieść rogaliki które nam upiekła babcia,a potem do kościoła.Mama ma stresa…ma sucho w gardle bo Pani wytypowała mamę na czytanie w kościele…kościół prawie pusty,mama robi próbę z mikrofonem,jakoś pójdzie?

Zaczynają przychodzić pierwszaki z rodzicami.Dzwonki,msza się zaczęła,czytam,po czytaniu ufff….Wracam do ławki:mamo super było,słyszałam dokładnie każde Twoje słowo,jestem z ciebie dumna…och moja córcia…gdy jeszcze w domu spytałam ją czy dobrze wyglądam to powiedziała:mamo ty zawsze dobrze wyglądasz! :) i czego chcieć więcej ;)

Szkoła,dzieciaki przejęte.Zakładają granatowe czapeczki z tektury niczym jacyś studenci ;) Ruszają na salę.Występy cudne,dzieciaki przygotowane ślicznie i ich przejęte twarze…widok nie do opisania.Potem ślubowanie i pasowanie na ucznia.

Karolinka jest już pełnoprawnym uczniem swojej szkoły.

Potem poczęstunek w sali,babcia przyprowadza Agatkę która wśród dzieci,szczęśliwa i tyle pyszności na stołach :) Po wszystkim zabieram dwie koleżanki Karolinki do siebie,robię jeszcze dziewczynkom ognisko,a niech wiedzą,że to ważny fajny dzień dla nich :)

Tyle przygotowań a minęło jak zwykle szybko,ale jestem bardzo bardzo dumna ze swojej córci,z mojego pierwszaka.

””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””’

Będąc teraz na urlopie udaje mi się wychwycić więcej dialogów Agatki.Od wczoraj niestety zakatarzonej,ale mam nadzieję,że przejdzie szybko.Mi został jeszcze tydzień urlopu i jeszcze ponad tydzień bez M. …

Agatka często wspomina swoje dzieciństwo :) Doskonale pamięta jak to było gdy była mała :) i np mówi tak:

-jak byłam mała to byłam taka słodka! :)

Lub dziś przy obiedzie:

-ja tego nie lubię!-woła Agatka pokazując na ogórki kiszone.

-nie lubisz?A jak byłaś mała to wcinałaś!-odpowiadam

-tak jak byłam mała to lubiłam,teraz jestem duża to nie lubię,a jak będę dorosła to będę znów to jadła :)

Wczoraj rano:

-mamo jak mnie ubrasz to mi włączysz bajkę,bo jak się ubram to bym obejrzała…

Rano również Karolinka usłyszała jak jej burczy w brzuszku i powiedziała:

-o mój wygaszacz żołądka się włączył :)

Podczas zabawy Agatka:

-mamo ja się tego boiłam…

Podpatrzone przy zabawie mojej z Karolinką gdy dwie lalki o coś się kłóciły i przyszła trzecia mówiąc że nie lubi takich kłótni.Po paru minutach Agatka sama się bawi lalkami i słyszę jak dwie się kłócą i przychodzi trzecia i mówi:

-dość już tego,nie lubię takich krzyczeń!!!

Karolinka zgasiła światło na co Agatka:

-mamo nie lubię jak Karolinka przypala światło na ciemno! :)

Rozmowa między moimi córkami podczas zabawy:

-Kalinkio ubierz inaczej tą lalkę!

-jak mam ją ubrać?

-po ludzku!-odpowiada Aguńka :)

Karolinka rozpłakała się bo coś jej nie wyszło na co Agatka:

-przestań mi tu już płakać!

-a co Ty moja mama jesteś?-odpowiedziała Karolinka :)

Czas mi z nimi ucieka niesamowicie szybko choć i brakuje mi jakiegoś wypadu do sklepu też i samej :) Szkoda,że ten urlop tak bez M. upłynie :( Agatka na skype ostatnio powiedziała:

-tato gdzie Ty jesteś?Będziesz już tam mieszkał? tęskni i tęsknimy wszystkie trzy.

Jeszcze troszkę,jeszcze troszkę…