Luty 2018
P W Ś C P S N
« paź    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728  

http://agatkaboj.blogspot.com/

Moi goście

  • Wszystkich wizyt: 8831
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 262

córeczka

urodziny mojej trzylatki :)

Agatka nie mogła doczekać się swoich urodzin :) No i nadeszły… w pracy patrzyłam dziś z uśmiechem na zegarek.Tak o tej godzinie jechaliśmy do szpitala,o tej miałam podłączony cewnik,o tej łaziłam po korytarzu,o tej wywieźli mnie na salę,a tej wbijali mi igłę w kręgosłup,aby o 11:50 mogło się spełnić moje największe marzenie,abym mogła usłyszeć jej pierwszy krzyk,abym mogła znów napisać wszystkim:mamy córeczkę!,abym mogła pierwszy raz dotknąć,poczuć maleńkie ciałko tuż po tym jak wyjęli ją z mojego brzucha…to nie był mój drugi raz,w wielu momentach był pierwszy,ale tak urodziła się moja druga wspaniała córeczka…

Dziś był tort z kucykiem pony,dziś był prezent-zamek kucyków pony ;) dziś był cały dzień jak z bajki,a gdy dziadek pytał od kogo to dostałaś,a od kogo tamto w pewnym momencie Agatka powiedziała:a Ty co mnie tak wypytujesz? :)))

Karolinka jako najstarsza z towarzystwa poczuła wielki instynkt pilnowania maluchów które rozrabiały na całego :))) potem dzielnie pomagała mi wszystko sprzątać.

Mam dwie kochane,wspaniałe,cudowne córeczki!!!Czegoż można chcieć więcej?Tylko tego by były zdrowe…

Wszystkiego najlepszego moja trzylatko!!!!

jestem Agatka,Agatka duzia! :)

Wróciły upały i wakacje już czuć na całego.Dziś mimo iż wracam późno z pracy zabraliśmy jeszcze pod wieczór dziewczynki nad jezioro.Niech czują lato :) Było fajnie,dużo dzieciaczków,Agatka raczej na lądzie,budowała,przesypywała piasek,ale i pochodziła po wodzie,a Karolka za to prawie w ogóle z wody nie wychodziła :)

Ostatnio moja dwulatka miała kilka śmiesznych powiedzonek,ale nie zanotowałam na żadnej karteczce i umknęły gdzieś…ale pamiętam dwa gdzie zaznacza,że ona jest już duża! :)

Poszłam z nimi na rowerowy spacer,jedzie Karolinka,jedzie Agatka,spotyka nas sąsiad z osiedla.O dziewczynki- mówi- jedziecie gdzieś sobie!A ile ta mała ma lat?Odpowiadam,że dwa,na co Agatka głośno:duzia jestem! :)

W niedzielę odwiedziła nas też dalsza rodzina i Agatka wymienia wszystkich po kolei jakie mają imiona,po czym pytamy,a ty jak masz na imię?Odpowiedź Agatki:Agatka duzia! :)

Agatka duzia chciałaby czesto prześcignąć siostrę i np gdy jest hasło po powrocie z podwórka:myjemy ręce!Agatka biegnie pierwsza i staje przy wannie,a jak Karolka ją wyprzedzi to cały czas ją sztura by się przesunęła…

Agatka też ma przywileje jako młodsza siostra,ponieważ dziś nad jeziorem były też koleżanki Karolinki,a wiedzą,że jej siostra to Agatka to wołały ją do zabawy,a Agatka cieszyła się,ze ma też koleżanki ;)

Zapomniałam chyba też napisać o jednym waznym fakcie,że Agatka była u fryzjera!Było to w zeszłym tygodniu,M. strasznie się bał,ze będzie miała króciutkie włoski,ale ona wciąż nie daje je związeć w żaden kitek,ani założyć spineczki…upały,szyjka się poci…Agatka wybrała więc znów wygodę i chciała podciąć włoski.Pani ślicznie je pocieniowała,karczek ma odsłonięty a swój urok dziewczynki nadal zachowała,a gdy mówię komuś,że Agatka była u fryzjera to zaraz się odwraca i pokazuje swoje pocieniowane włoski :)

Muszę pozapisywać więcej tego co się dzieje,tego jak super Agusia mówi.Leci nam pierwszy tydzień wakacji.Jutro Karolinki imieniny :) i weekend!!!!!!!!!!!! :)

koniec urlopu wychowawczego

Od jutra więc pierwszy dzień w pracy!Przez ten czas gdy nie pracowałam (choć uważam,że bycie w domu jest większą pracą niż ta do której się jeździ na 8 godzin i do widzenia! ;) ) wydarzyło się tyle rzeczy.Bywały momenty trudne jak i nie powtarzalne i takie,że chciało by się wyjść i już nie wrócić ;) jak i takie,że chciało by się chłonąć mijającą chwilę jak najdłużej.Jedno jest pewne,zasmakowałam w pełni mojego podwójnego macierzyństwa i z tego jestem bardzo dumna i wciąż jeszcze potrafię pomyśleć:czy to co się dzieje,jest na pewno moim życiem?Ponieważ w najodważniejszych marzeniach (tych oczywiście po już długich staraniach) nie myślałam,że się jednak uda,że będą one dwie,moje,kochane córeczki!!!

Wypad do teatru z Karolinki przedszkolną grupą był bardzo fajny,Dziewczynki powierzone pod moją opiekę przytulały się do mnie,zagadywały,mówiły,że mnie lubią :) och i w ogóle były bardzo bardzo grzeczne.

Na weekend chcieliśmy skoczyć do Warszawy,zabrać trochę dziewczyny do zoo i pokazać stolicę Karolince,ale pogoda nie wypaliła,więc zostaliśmy w domu.Dziś za to pięknie,smażyłam się na słońcu i odpychałam jak najdalej myśl,że już tylko w weekendy będę się wylegiwać…albo i nie będzie na to czasu ;)

Jutro do pracy,a potem znów wolne! ;) Więc zaczynam całkiem nieźle,ale od poniedziałku będę musiała już wpaść w inny rytm,inny wir…

Wiem,że dziewczynki sobie poradzą,teraz tata posmakuje,jak to jest być z nimi cały czas :) martwię się jeszcze dniami gdy to babcia będzie z Agatką,czy będzie wiedziała wszystko co lubi,co mówi,o co jej chodzi… ale muszę zaufać temu,że będzie dobrze!Żeby nie zwariować! ;)

Agatka już przecież taka duża dziewczynka,bez problemu powie o co chodzi.I przede wszystkim to,że zaczęła się otwierać na innych.Dziś gdy sąsiad zaczepił ją gdy spacerowała z wózeczkiem dla lalek powiedziała,ze wozi misia,zrobiła papa,kiedyś dała by nogę albo się rozpłakała :) Dziś gdy ją pochwaliłam,że fajnie,że zrobiła panu pa pa powiedziała:mamusiu,Ada boi się niczego!!!! Co znaczyło,że Agatka nie boi się niczego :) Tak przekręca fajnie właśnie zdania z zaprzeczeniem.Gdy daję jej coś do jedzenia to mówi:Kalinka lubi to nie,lub przy kąpieli:Kalinka pielsza nie! Rano na chodzącego tatę w piżamie mówi:tata ublany nie! :) Ostatnio teżgdy biegała mówiła do mnie biegać czyli miałyśmy zacząć biegać po czym stawamy!!Czyli stajemy :)

W poniedziałek zaszłam też do fryzjerki podciąć grzywkę.M. przyszedł też po jakimś czasie do mnie z dziewczynkami.Pani fryzjerka zaczęła sie zachwycać jakie fajne dziewczynki na co Agatka bardzo się zawstydziła i uśmiechała z rąk taty po czym pani powiedziała,że ma śliczne blon włoski,ale z tyłu takie piórka i może podciąć to się wzmocnią?Podeszła z nożyczkami,Agusia stała grzecznie uśmiechając się po czym się cieszyła,że pani zrobiła jej flyzlę :) Tak więc pierwszą wizytę u fryzjera Agatka ma za sobą :)

Karolinka za to przy zabawach ostatnio ciągle ucieka do świata wyobraźni,bawimy się w księżniczki,piratki,mamusie itd i za każdym razem Karolinka do mnie mówi:mamo ja mam na głowie taki kapelusz z piórkiem, takie długie buty i sukienkę w kratkę :) zawsze musi powiedzieć jak wygląda gdy się w coś wciela….

Och będzie brakowało mi na co dzień tych naszych zabaw,ale wiem,że będziemy teraz jeszcze bardziej cieszyć się wspólnymi chwilami,a mama pokaże że nie jest tylko mamą,ale też i kimś innym ;)

Pewnie będzie mi brakowało też czasu na pisanie bloga…ale mam nadzieję,że mimo wszystko znajdę go choć od czasu do czasu by napisać o moich Skarbach!!!

Agatka dziś wędrując z misiem w wózeczku dla lalek zrobiła

kwiecień ucieka ucieka…

Dni ostatnio przemykają się między pacami,tyle się dzieje,a ja nie mam czasu na pisanie.Może dziś uda się trochę zebrać wszystko do kupy.

Po pierwsze dziewczynki jak zaczęły spać razem w pokoju tak już stało się rzeczą normalną i codziennie jest czytanie i kołysanki i posiedź mamo z nami! :) Dwa razy nawet tata położył córki spać.Dla Karolki to nie nowość,ale Agatka też nie protestowała by to tata poczytał (dla mamy był to inny wieczór ;) ),tylko jak skończył nie kazała mu siedzieć tylko iść,a one już będą spały :) Łóżeczko w sypialni jeszcze czeka na rozkręcenie… zobaczymy komu teraz posłuży,ale mam nadzieję,że doczeka się szybko dzidziusia :) Oczywiście nie u nas.Nie umiałabym podjąć wyzwania,tego napięcia czy się uda czy nie… niech teraz szczęście uśmiechnie się do innych!Bardzo bym tego chciała.

Po drugie nie napisałam też o Karolce i o wizycie u okulisty.W sumie to jest bez żadnych zmian.Karolka jak zwykle na wizycie mega grzeczna,wszystko dała zbadać,krople zapuściła bez problemu i jak zwykle pani okulistka się nazachwycała jaka jest dzielna :) Okularki mamy nadal nosić te same,tak więc zobaczymy jak dalej się wszystko potoczy,czy kiedyś Karolka zdejmie okularki jak ja w czwartej klasie czy będzie jak tata potrzebowała ich już na stałe.Najważniejsze by oczka dobrze widziały.

Ostatnio też wygrałyśmy z Karolką I miejsce w konkursie gminnym konkursie literackim w przedszkolu.Temat wiersza był „Żyj bezpiecznie”,Karolka mówiła co trzeba robić by było bezpiecznie,mama dobierała rymy i się udało :)

Po trzecie impreza urodzinowa Agatka,która odbyła się w sobotę 13 kwietnia wypadła super.Agusia zamówiła sobie torcik w kształcie krówki,była świeczuszka z Puchatkiem i goście.Agusia troszkę się wstydziła,ale już nie to co kiedyś.Dużo odważniej odpowiadała na uśmiechy zaczepki,no i do babci wreszcie się przekonała!!!Przytuli się,da buziaka!!!To przełom ogromny!!!Strasznie się jej też podobało gdy śpiewaliśmy jej: „sto lat”. :)

Na urodzinkach byli jej chrzestni z córką Kasjanką w wieku Karolinki i tak trzy dziewczynki po torciku zniknęły w pokoju i się razem ślicznie bawiły co jest kolejnym dowodem jak szybko dzieciaczki rosną…

Po czwarte wczoraj Agatka została z babcią i dziadkiem od 7 rano do 15stej!!!Ja pojechałam z M. zrobić badania do pracy.Agatka była dzielna,bawiła się z nimi super,zasnęła im w wózku na spacerze i wszyscy byli zadowoleni :) Babcia i dziadek,że sobie poradzili i nabrali większej pewności,że dadzą radę zostawać z Agatką i mama i tata a może bardziej mama,że zostawienie Agatki i powrót do pracy może nie będzie taki zły… ;)

Po piąte byliśmy dziś na bilansie dwulatka.Agusia waży 15,5kg,mierzy 85cm,co daje 97 centyl.Pani pielęgniarka powiedziała,że to super i pani doktor potwierdziła.Agatka też na dzisiejszej wizycie nie była taka skryta,odważniejsza do rozmowy,dała się zbadać bez problemu co do tej pory też bywało różnie…Byłam z niej bardzo bardzo dumna i nawet zrobiła pa pa dla pani pielęgniarki co było szokiem bo do obcych to ona się nigdy nie chce odezwać ;)

Po szóste…po szóste jestem szczęśliwa,że mam te moje dwa Skarby!!!Agusia śmiesznie gada.dziś na bilansie pani pielęgniarka przeprowadzała wywiad i pytała np.czy Agatka potrafi wdrapać się na krzesełko?(pomyślałam wtedy:rety kiedy to było gdy ona nie umiała :) ) czy Agatka umie włożyć sobie jedzenie do buzi?(pomyślałam:proszę pani ona sama wcinała już jak skończyła roczek! :) ale odpowiedziałam tylko,że tak ;) ) czy Agatka potrafi mówić pojedyncze słowa,na co Agatka powiedziała:mamo Kalinka tes psyjdzie miezyć?(chodziło o to czy Karolinko też przyjdzie na ważenie i mierzenie)Pani się zaśmiała i powiedziała:no widzę,że już pięknie łączy też słowa :) Łączy łączy i czasem tak cudnie jej coś wyjdzie,ale jak nie zapiszę od razu to umyka…muszę zacząć ;)

Karolinka za to często jak się modli to mówi: Święta Mario,Matko Boża módl się za ami GRZECZNYMI! :) Nie poprawiam,uważam to za cudowną wersję modlitwy dla dzieci :)

Po siódme jest wiosna!!!Do domu nie mogę zagonić dziewczyn z podwórka a wieczorem sama padam po takiej dawce tlenu od której człowiek się odzwyczaił przez tą zimę :) Idę więc spać!:)

rewolucji ciąg dalszy i…AGATKA kończy 2 latka!!!! :))))

Na początek trochę wspomnień…Mój wpis z bociana po narodzinach Agatki.
„11 kwietnia 2011 o godzinie 11:50 drogą cięcia cesarskiego przyszła na świat maleńka dziewczynka ważąca 3940g,mierząca 56cm długości i dostała 10pk.
Nigdy nie zapomnę jej pierwszego krzyku i obrazu z kotary gdy lekarz pokazał mi ją i powiedział:dzień dobry,jestem!:)
Potem owinęli ją i dali mi do pocałowania…łzy kapały jak grochy.
Do domku wyszliśmy dopiero wczoraj ponieważ Agatka przechodziła żółtaczkę spowodowaną konfliktem grup głównych.
Jak jest?
Jest inaczej :) Jest nie łatwo,klimatyzujemy się,poznajemy siebie,ale każdy dzień mimo zmęczenia przynosi ogrom miłości maleńkiej Istotki.
Karolinka nieśmiało zareagowała na siostrę,na początku wstydziła się do niej podejść,ale gdy tylko zaczęła płakać podeszła zaczęła ją głaskać po główce mówiąc:nie płacz Agatko,będzie dobrze… i przyniosła jej swoje zabawki…
Ja czuję się dobrze.Szybko doszła do siebie po cięciu,najgorsze były w sumie dwa dni,teraz śmigam i nic już nie czuję.
Udało się… marzenie się spełniło,donosiłam ciążę,mam zdrową córeczkę,a druga jest fantastyczną siostrą.Dziękuję za Wasze wszystkie kciuki,modlitwy i dobre myśli.
Pozdrawiamy już w czwórkę :)”
Rok później było tak:
„Mam na imię Agatka.Dziś kończę swój pierwszy roczek :)
Mama mówi,że jestem już bardzo duża i zastanawia się kiedy to zleciało,bo przecież tak niedawno tata zawoził ją do szpitala by pan doktor wyjął mnie z brzuszka mamy.Mama mówi,że mój pierwszy krzyk był najcudowniejszym dźwiękiem jaki będzie zawsze pamiętała,a ja pamiętam tylko,jak słyszałam mocne bicie mamy serca a potem zrobiło się nagle tak jasno i zimno…brrrr w dodatku zabrali mnie od mamy i robili jakieś dziwne rzeczy.Jak dobrze,że wreszcie potem pojawiła się znowu mama i mogłam się do niej przytulić i usłyszeć znów to samo bicie serca…Rodzice wtedy pisali wszystkim smsy:”Agatka jest już z nami!!!Waga 3940,56cm,10 pkt!”:)))
W szpitalu zachowywałam się bardzo grzecznie,choć nie lubiłam gdy pani zabierała mnie pod jakiś lampy,ale podobno tak trzeba było,bo była żółta,a mimo iż zbliżały się wtedy święta wielkanocne to kurczaczkiem być nie mogłam.
Potem nadszedł dzień gdy przyjechał po nas tata by zabrać nas do domu-tak wtedy tłumaczyła mi mama,bo ja jeszcze mało kojarzyłam,ale ogólnie było mi wszystko jedno byle byłabym ciągle przy mamie.
Potem poznałam moją siostrę i dziadka,ale oznajmiłam to głośnym krzykiem,że ja i tak wolę mamę i tak trochę to trwało zanim polubiłam otaczający mnie świat.Nawet na spacery nie chciałam jeździć w wózku,a podobno wszystkie dzieci to lubią,ale jak się okazało nie wszystkie…wtedy mama wkładała mnie w chustę i mogłam być blisko niej znów,wtedy mogło się dziać co chciało abym tylko czuła mamę.
Czasem gdy dużo płakałam mama mówiła do mnie:hej jeszcze masz starszą siostrę,mama też musi się nią zajmować,ale nie rozumiałam wtedy jeszcze tego…
Potem zauważyłam,ze dosyć fajnie jest wokół mnie,siostra przynosiła mi zabawki które zaczęłam chwytać,zaczęłam też sobie gugać na co każdy reagował zachwytem,nawet moja siostra która chyba czasem była trochę na mnie zła,że mama tak dużo czasu mi poświęca.
Starałam się wiec z czasem wszystko powoli ułatwiać, potrafiłam już pobawić się na macie, potem zaczęłam pełzać z czasem raczkować, siadać,wstawać na nóżki.Mama mówiła,że radzę sobie świetnie więc myślę,że muszę być naprawdę wyjątkowa :) Teraz już nawet umiem wspinać się na krzesło siostry i prawie na łóżko rodziców,ale za to umiem ładnie z niego schodzić,mama mnie nauczyła :)
Pamiętam też dzień gdy wyszedł mi pierwszy ząbek,wszystcy wokół skakali,a moja siostra zadzwoniła nawet powiedzieć o wszystkim babci.Teraz mam ich sześć i już nieźle sobie radzę z jedzeniem,a najbardziej lubię jak mama pozwala mi jeść samej łyżeczkę,powoli staję się mistrzem.Nie chwaląc się też umiem już od 10 m-ca pić z kubeczka,widziałam jak robi to moja siostra i też tak chciałam,dobrze jest mieć starszą siostrę :) choć czasem pociągną ją za mocno za włosy,albo uszczypnę,ale to nie chcący…ja ją bardzo kocham.
Dziś rano mama tak mocno przytuliła mnie i miała łzy w oczach,mówiła,że to ze szczęścia i że dziękuję że z nimi jestem,że wytrzymałam w jej brzuszku przez 9 miesięcy,a przecież to dla mnie była sama przyjemność :)))
Mam też znamię,niewielką brązową plamkę na moim brzuszku.Mama czasem się zastanawia czy to „pamiątka” po tym jak przez całą ciążę robiła sobie codzienne zastrzyk w brzuszek,ale ja wiem,że dzięki temu jestem tu dziś z nimi i możemy cieszyć się z mojego roczku.
Tak więc dziś moje święto :)
Kocham moją rodzinkę i wiem,że oni kochają mnie :)))”

Dziś Agatka kończy już 2 latka!!!W dodatku ostatnio wszystko nabrało jeszcze większego tępa…

Agatka wczoraj spała pierwszą noc razem z siostrą,rodzice w swojej sypialni znów zostali sami…łóżeczko jeszcze stoi,to na razie tylko takie próby bo oczywiście to dziewczynki chciały razem spać.Karolinki łóżko jest takie,że szufladę można wykorzystać jak łóżko,wystarczy materac.W dodatku to Karolinka chciała spać w dolnej części a Agusia była prze szczęśliwa że może na górze :)

Przeczytałyśmy bajkę,potem włączyłam kołysanki i dziewczynki leżały na swoich miejscach.Agusia ciągle mówiła:mamo mam poduszkę,z mikim!mamo mam misia Mile!mamo patrz śpię!Śmiać mi się chciało,ale powiedziałam,że trzeba być cichutko bo teraz już trzeba zasypiać.Karolka oczywiście szybko zasnęła,Agusia po jakiś 15 minutach :) Elektroniczna niania stała przez całą noc przy uchu,ale one całą noc przespały bez żadnej pobudki!!!Na domiar wszystkiego rano jak sie obudziły zaczęły się ze sobą bawić nie wołając nawet mamy…rety 2 lata temu była rewolucja z powodu narodzin Agusi,oj nie było łatwo…a teraz…nie mogę uwierzyć,że to już 2 latka,że mam je dwie takie moje!!!!Wiem,że na zachowanie Agatki ma ogromny wpływ jej starsza siostrzyczka :)

W dodatku jeszcze było wczoraj coś przez co była dumna z Agusi bo została z teściami ponieważ my mieliśmy z Karolinką wizytę u okulisty.Zostawała z nimi na 2-3 godzinki,ale wczoraj została na dłużej i to na swoje godziny spania.Byłam pewna,że nie zaśnie teściowej,ze jak przyjedziemy to przy mnie padnie,a tu niespodzianka.Poszła spać u babci!!!Kazała babciu wyjść z pokoju i zasnęła :) Och ile jest we mnie radości,ze aż się boję…

W sobotę urodzinkowa impreza.A o mojej dwulatce napiszę jeszcze w kolejnym wpisie :)

09.04.2013-REWOLUCJA!!!!

Wczorajszy wieczór tak mnie zadziwił,że patrzyłam na moją małą Księżniczkę i miała ochotę ją ściskać,tulić,całować,ale nie mogłam…bo spala :)

Prze ostatnie dni wreszcie słońce błysnęło i choć śnieg leży to spacerujemy już normalnie i od czasu „odwyku” od piersi Agusia popołudniową drzemkę miała w wózku więc jedno usypianie było „z głowy”. Nadszedł wieczór.Dziewczynki szalały jak zwykle wieczorem na golaska,wygłupiały się,ganiały,uwielbiam te chwile…i nadszedł czas na mycie.M. miał nockę,byłam sama.Gdy powiedziałam Agatce że już pora mycia najpierw powiedziała swoje:bzobze mamo!A potem nagle pobiegła na łóżko i zaczęła cichutko płakać:cycy cycy…ale my z Karolką zaczęłyśmy żartować podczas mycia zębów i Agusia też przybiegła.Zaczęła myć ząbki jakby nigdy nic,znów była wesoła.Potem oczywiście ciągle mówiła:Ada pielsza myje,nie Kalinka,Ada pielsza Ada!No i umyłam ją,posadziłam na pralce i Karolka się umyła przy czym żartowałyśmy a Agusi się to podobało,chciałam by tylko nie wejść na drażliwy temat usypiania…

W pewnym momencie Karolka powiedziała:Mamo ja dziś na dobranoc posłucham Puchatka.Gdy nie ma M. Karolka najczęściej słucha jakiegoś audiobooka.Pobiegła ubrać się w piżamkę i mówi,że sama sobie poradzi.Poszłam ubrać Agatkę,ona z minką mieszaną,ale Karolka co rusz do nas przybiegała a to rozpleść włoski,a to żeby wyjąć jej płytę do słuchania potem pobiegła powiedzieć paciorek a Agusia uwielbia słuchać gdy Karolinka mówi pacierz.Ubierałam ją a ona słuchała Karolki po cyzm powiedziała:Adzia nie chce tulić,Adzia siama spać.Spytałam czy chce sama się położyć do łóżeczka i zasnąć?Kiwnęła potwierdzająco główką.Włączyłam jej kołysanki przy których zawsze zasypia i wyszła…stałam w drzwiach czekając aż mnie oczywiście zawoła ale…nie zawołała!!!Agatka po 10 minutach spała już grzecznie bez żadnego płakania no i bez mamy i bez swojego cycy!!!!REWOLUCJA jak nic!!!Na dodatek przespała całą noc!!!!!!!!!!!Jestem taka dumna z mojej mądrej córeczki.

Tyle rad słyszałam na temat karmienia,jak również odzwyczajania,ale od piersi,ale po raz kolejny się przekonałam,że nic na siłę,że wszystkiego przychodzi czas.Choć strasznie oczywiście się bałam jak to będzie i jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak poszło!Na dziś tyle,biegniemy na słoneczko!!!

Ach niby nic,a jak niewiele potrafi człowieka uszczęśliwić :) :) :)