Kwiecień 2014
P W Ś C P S N
« mar   maj »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

http://agatkaboj.blogspot.com/

Moi goście

  • Wszystkich wizyt: 8831
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 262

Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2014

spełnienie marzeń

Po godzinie 20stej:

-mamo mamo jeszcze nie jest granatowo a ty każesz nam iść spać!?

Przy wieczornym myciu Agatka:

-mamo a co to równowaga?

-yyyyyyyyyyyy….. ;)

Przy podejrzeniu mamy ubierającej się w łazience :

- co to????- woła Agatka z przerażeniem w oczach ;)

- włoski Agatko…-odpowiadam ;) – jak będziesz starsza też Ci urosną.

- ale ja nie chcę!!!! – i wybiega z łazienki :)

Karolinka dziś:

- mamo mamo dziś był u nas w szkole apel!

Nagle Agatka odrywając się od zabawy:

- co Kalolinko? Applejack? :) (dla nie wtajemniczonych jest to imię kucyka pony z bajki :) )

 

Agatka otulona w ręcznik. Tulę jąwieczorem zanim wskoczy w piżamki, szepczę jej na ucho że jest moim Kwiatuszkiem (bardzo lubi,jak tak do niej mówię :) ), szepczę,że ją kocham,że jest fajna,że śliczna na co ona:

-powiedz mi jeszcze,że jestem spełnieniem twoich marzeń! :)

Jak na razie słońca nie brakuje choć jutro podobno ostatni z cieplejszych dni,potem ochłodzenie… ale będziemy razem,choć przez parę dni. Już minie rok odkąd wróciłam do pracy… mój urlop wychowawczy jest już dawno tylko wspomnieniem, nie ukrywam, że z nostalgią go wspominam… ale cóż,do przodu trzeba iść!!!!

Jutro wyruszamy na wycieczkę,na piknik, nad jezioro w garbate Mazury, nad Hańczę!!! Uwielbiam pokazywać im świat choć na tyle ile możemy. Uwielbiam z nimi spędzać chwile, nawet jak marudzą to one są moje moje moje!!!

Kocham Was nad życie moje Córcie!!!!

Ps.

A Karolince wypadł wczoraj kolejny ząb,prawa dolna dwójka. Obecnie wygląda prześmiesznie bo na dole dwóch dwójek brak plus brak górnej lewej dwójki :) Agatka wciąż grzebie w buzi i mówi:mi też mamo wypada,no poszukaj który! :)

po wielkanocnie

Jak ja uwielbiam być mamą!!!Tańczyć z nimi,śmiać się,tulić je mocniej i mocniej,trzymać ich rękę na spacerze,zapadać się w nie…i nawet wtedy gdy nie jest tylko kolorowo,gdy czasem pokrzyczę,gdy czasem nie mam sił (choć nie lubię tego stanu),gdy muszę tłumaczyć po raz n-ty że nie trzeba się kłócić o zabawki…to uwielbiam BYĆ mamą.

Tylko czas tak pędzi.

Po urodzinach Agatki byliśmy sami z M. na koncercie,duże już te nasze dzieci,można je podrzucić ;)

Potem święta przybiegły,chwilę były i pobiegły…tyle czekania na malowanie jajek i już!!!Dwa koszyczki wyświęcone, radość na buziakach i pogoda śliczna w te święta była… a zając zostawił rano list żeby po śniadaniu poszukać go w ogrodzie i były strzałki i czekoladowe jajka i prezenty wisiały na jabłonce…

Była też Ciocia.Ciocia Gosia moja siostra dla której Karolcia stracił głowę.Widzimy się niestety tylko raz w roku ze względu na kilometry,granice,zagranice… Agatka też chodziła za ciocią,ale żeby dać buziaka,dać się przytulić,wziąć na kolana….o nie nie nie,to nie Agatka…ale ostatniej nocy pobytu u nas cioci dostała buziaka na dobranoc….Karolinka za to nie odstępowała jej na krok i tuliła się i opowiadała wszystko o czym tylko chciała.

Święta były dobre,spokojne,trochę też ze względu na pogodę i na ciocię wycieczkowe,nad jezioro,do lasu,z mamą wypad na zakupy ;)

Po świętach okazało się też,że Agatka dostała się do przedszkola!!!!Mamy więc przedszkolaka w domu,który pyta:to kiedy wreszcie mnie tam zaprowadzicie??? :) a ja już wiem,że pewnie się pobeczę i M.pyta:co ja bez niej w domu będę robił…?

A dziś zrobiłam porządek z za małymi ubrankami i to takimi jeszcze z czasów niemowlaczka.Porozdzielałam na te które do niczego się nie nadają,takie które oddamy potrzebującym i takie które uda się wrzucić na allegro,może kasa się zwróci na następne? ;)

Przeglądałam,wrzucałam,pozachwycałam się jeszcze,powspominałam…ale uznałam,że nie ma co przywiązywać się do ubrań,trzeba zrobić miejsce na nowe…nie zostawiam na kolejne choćbym chyba chciała,ale tylko tak w sercu,bo jak przypomnę sobie o tym panicznym strachu podczas ciąży to od razu mi przechodzi…a jeśli nawet kiedyś się by i trafiło…to kupimy z allegro ;)

Tyle też dialogów było,takich mądrych i takich do łez rozbrajających,ale nie wszystko tak uda się złapać i zatrzymać…

Ciocia pyta Agatki:

-co mas zna bluzeczce?

-piesa…. :)

Wieczorem przed myciem Agatka:

- mamo mogę sama zdjemyć rajstopki?

Rano Agatka z rozerwaną karteczką z kucykami pony:

-mamo a jak się ubramy to mi to skleisz?

No i tekst Karolinki:

Siedzi z ciocią,ciocia opowiada jej jak to sobie puszcza czasami na YouTubie filmik o naszym miasteczku w którym Karolinka podłożyła głos o tym,że puszcza go też wujkowi i mówi:

-jak kiedyś jeszcze wystąpisz w filmiku to wyślij mi linka!

Na co Karolcia:-jestem Karolinka a nie linka!

 

urodziny mojej trzylatki :)

Agatka nie mogła doczekać się swoich urodzin :) No i nadeszły… w pracy patrzyłam dziś z uśmiechem na zegarek.Tak o tej godzinie jechaliśmy do szpitala,o tej miałam podłączony cewnik,o tej łaziłam po korytarzu,o tej wywieźli mnie na salę,a tej wbijali mi igłę w kręgosłup,aby o 11:50 mogło się spełnić moje największe marzenie,abym mogła usłyszeć jej pierwszy krzyk,abym mogła znów napisać wszystkim:mamy córeczkę!,abym mogła pierwszy raz dotknąć,poczuć maleńkie ciałko tuż po tym jak wyjęli ją z mojego brzucha…to nie był mój drugi raz,w wielu momentach był pierwszy,ale tak urodziła się moja druga wspaniała córeczka…

Dziś był tort z kucykiem pony,dziś był prezent-zamek kucyków pony ;) dziś był cały dzień jak z bajki,a gdy dziadek pytał od kogo to dostałaś,a od kogo tamto w pewnym momencie Agatka powiedziała:a Ty co mnie tak wypytujesz? :)))

Karolinka jako najstarsza z towarzystwa poczuła wielki instynkt pilnowania maluchów które rozrabiały na całego :))) potem dzielnie pomagała mi wszystko sprzątać.

Mam dwie kochane,wspaniałe,cudowne córeczki!!!Czegoż można chcieć więcej?Tylko tego by były zdrowe…

Wszystkiego najlepszego moja trzylatko!!!!

przed godziną 0

kwiecień 2011/bocianowy wpis

No to póki mogę jeszcze jeden wpis w dwupaku :)
Ostatnie dni mało mogę skupić się na czymkolwiek.ciągle myślę o tym,że godzina 0 naprawdę jest już tak blisko.
Karolcia już prawie wyzdrowiała po zapaleniu oskrzeli,ale nie puszczam jej na razie do przedszkola,bo dzięki niej mam wypełniony czas i może mniej myślę o wszystkim.
Wielki dzień zbliża się i już ogromnie nie możemy się go doczekać.
Modlę się tylko o to by Maleńka była zdrowa,cała reszta już wtedy się ułoży.
Boję się nadal myśleć,że może być tak normalnie,że urodzę dziecko,które będzie donoszone,zdrowe,a ja będę z nim już na zawsze…
To dla mnie mimo dużego brzucha,mimo namacalnego dowodu,mimo tak wyraźnych ruchów gdy wypycha kolanko jakbym miała sondę w brzuchu wciąż trudne do uwierzenia….
Córeczko czekamy na Ciebie bardzo.Anioły czuwajcie nad nami.

10.04.2014

Gdy zamknę oczy widzę ten mój duży brzuch :) pamiętam jak jechaliśmy z M. do szpitala,izbę przyjęć,położne,uśmiech lekarza,to jak wyjeżdżałam na salę operacyjną by po chwili usłyszeć jej płacz…

Jutro moje namacalne szczęście skończy już 3 latka…jest,została,będzie…