Listopad 2013
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

http://agatkaboj.blogspot.com/

Moi goście

  • Wszystkich wizyt: 8831
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 262

Miesięczne Archiwa: Listopad 2013

dawno

Dawno nie pisałam. M. wrócił też już dawno i dawno minął urlop…za miesiąc Wigilia,święta…już! :)

I cieszę się na ten czas i równocześnie zastanawiam się jaka będzie ogólna atmosfera,bo bywa różnie,szczególnie z tatą…ale cieszę się na ten czas gdy patrzę na moje dzieci,bo w nich ta radość taka prawdziwa.

Minęło sporo czasu i było tyle chwil które bym chciała zatrzymać,ale nie było kiedy. Czas pędzi naprawdę jak szalony.Doba krótka.Niedawno koleżanka powiedziała mi,ze kiedyś będziemy z M. tylko wspominać tą gonitwę.Może i tak.Oby wspomnień było jak najwięcej tych dobrych.

Na powrót M. czekałyśmy wszystkie trzy już z wielką niecierpliwością i bardzo się cieszyłyśmy gdy już do nas wracał. Wrócił M. ja wróciłam do pracy,wrócił też i zabiegany rytm naszego dnia,ale nie narzekam! O nie! Nie mogę,bo wiem,że gdyby nie nasze dziewczynki nic nie miało by sensu.

Karolinka w szkole radzi sobie super!W miniony czwartek byłam na wywiadówce.

Same 5 i 6. Za nią już trzy klasówki jedna kartkówka i dwa testy z angielskiego. Mi się wydaje,że jak na pierwszoklasistów mają dużo nauki, prac domowych też,często jeszcze z dobrą godzinę Karolinka poświęca na odrabianie.

W szkole mieli diagnozę.Trzy osoby w klasie uzyskały niemalże całą punktację, wśród nich i Karolinka… Gdy słuchałam pani i patrzyłam na wszystkie te testy to z wielkim trudem powstrzymywałam łzy.Przecież nie wymagam od niej tego by była najlepsza,liczyłam się z tym,że jako wcześniak może sobie gorzej radzić,w dodatku gdyby urodziła się o czasie poszła by do szkoły dopiero w przyszłym roku,a tu… a tu po prostu rewelacja.Jestem z niej tak dumna,że nie opiszę tego słowami.

17 listopada obchodziliśmy dzień wcześniaka.Karolinka zawsze jest dumna gdy mówię jej,że ma swój dzień.

Agatka w tym wszystkich jak nasza mała pociecha.Mała a jednocześnie tyle w niej zmysłów.

Gdy jej pasuje mówi,że jest za mała na to,ale częściej powtarza,ze ona jest duża więc już coś może :)

Stała się ostatnio bardzo przytulaśna i wyznaje często nam miłość :) Wciąż często używa „swoich” końcówek w wyrazach np. – mamo wyjmiłam sama miseczkę! Lub -pobawisz się ze mną,bo ja już zacznęłam. Czy podczas wycierania kurzów- mamo gdzie jeszcze wytrzeć?-możesz pod krzesełkiem.-tak już wytrzyłam.

Po kąpieli:-mamo czy ta lalka już wysuchła?Bo jak ona wysuchnie to ja ją ublam! :)

Podczas zabawy Karolinka mówi coś po cichu,mówię więc do Agatki by spytała czy mówi,po chińsku czy po japońsku,na co Agatka do Karolki:mówisz po chińsku czy po jachińsku?

Obie napisały też już list do Mikołaja.Agatka wymyśliła lakę MonsterHigh… oj nie mam w sumie nic do tych wymyślonych lalek,ale wkurza mnie okropnie ich cena.Agatka bardzo chciała mieć Cleo,niestety podróbek jej nie ma,a oryginalna sówkę jak nic,a ja wolałabym wydać to na fajną książkę…Powiedziałam kiedyś Agatce,że Cleo jest bardzo droga,ale ona powiedziała,że bardzo by ją chciała…Karolinka napisała w liście młyn dla koników Filly.Agatka też by go chciała i piszczała często:młyn ja też chcę!M. tłumaczył jej,że jeden starczy jeśli np.Karolinka dostanie to będą się razem bawiły,na co Agatka,że nie,że ona chce swój…jednak kilka dni temu moja mała córcia jakby nigdy nic mówi do mnie:

-wies mamo,Cleo jest dla mnie za dloga,nie chce jej od Mikołaja,może być inna lala,a Kalinka jak dotanie młyn to mi da się pobawić,a ja jej dam lalę…

No i jednak można poskromić i mojego uparciucha :) Wiem,że często chce postawić na swoich,ale nasza konsekwencja chyba powoli zaczyna skutkować ;)